Związek Narodowy Polski w Kanadzie a „Głos–nie–Polski” D. Melona

W 46 numerze Głosu Polskiego ukazała się wzmianka na temat „odwołania od orzeczenia sędziego Penny, złożonego przez Gminę 1 ZNPwK w Court of Appeal Ontario”, autorstwa niejakiego D. Melona. Ów pan, tym samym dał się poznać jako kolejny manipulator grupy intrygantów, zwanej „byłym ZG ZNPwK”.

Charakterystyczną ich cechą (Magiery, Skulskiego i innychi) jest pisanie o prawdzie tak, aby tej prawdy tak naprawdę nikt z nie wtajemniczonych, nie poznał. D. Melon nie pisze jak doszło do tego, że Zarząd Gminy 1 nie dopuścił członków już byłego ZG Związku oraz redakcji Głosu Polskiego do biur usytuowanych w budynku Gminy (związkowym), a koncentruje się wyłącznie na tytułach własności bez odpowiedniego wyjaśnienia znaczenia odnośnych dokumentów.

Wszystkie nieruchomości zlokalizowane przy Judson St., przed laty zakupiła Gmina 1, ze środków własnych, wypracowanych przez poprzedzające nas pokolenia oraz pożyczek bankowych (hipotek). Przez kolejne lata członkowie Gminy 1 spłacali hipoteki, dbali o stan techniczny budynków, płacili należne podatki i prowadzili działalność związkową.

Wobec nikczemnych pomówień o rzekomych nadużyciach finansowych Gminy 1 oraz próby przejęcia przez nią, jej własnych nieruchomości, a następnie ich sprzedaży i zakupu jachtu, Zarząd Gminy postanowił zrobić zewnętrzny audyt finansowy, co podano do publicznej wiadomości na konferencji prasowej w maju 2013 roku. Kontrolę przeprowadziła renomowana kanadyjska firma Parker Simone, która wykazała, że wszelkie transakcje finansowe, zlecenia na remonty i rozliczenia finansowe prowadzone były i dalej są bez żadnych zastrzeżeń, absolutnie zgodne z przepisami ontaryjskimi. Nieruchomości przy 71, 73, 75 Judson zostały zakupione przez Gminę 1 w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Od początku istnienia ZNPwK panuje przekonanie, że tak długo jak gminy działają i pracują pod auspicjami Związku, to one administrują i zarządzają swoimi nieruchomościami. (art. XXII, p.98 IV Konstytucji). Członkowie Gminy 1 nigdy nie mieli wątpliwości, że ich nieruchomości należą do całego Związku, a Gmina jest jego częścią składową, a przede wszystkim założycielką ZNPwK.

26 marca 2013 r. Ówczesny ZG ZNPwK bezprawnie, wbrew Konstytucji (art. XX, p.93) rozwiązał Gminę 1 i nakazał oddanie kluczy do budynku, dokumentów oraz zwrot majątku ruchomego i nieruchomego. Wśród członków Gminy 1 powstało przeświadczenie, że był to zwyczajny zamach na jej majątek. Przeświadczenie poparte niezgodnymi z Konstytucją ZNPwK dalszymi poczynaniami ZG, takimi jak: rozwiązanie niezależnych od Zarządu Głównego Komisji Rewizyjnej oraz Komisji Spraw Spornych oraz Sekretarza Finansowego – osób z ponad 30-letnim stażem i doświadczeniem pracy w naszej Organizacji. Zawieszenie Prezeza Gm.1 (łamiące art. VI, p.26), oraz wyrzucenie tych członków Zarządu Głównego, którzy nie akceptowali bezprawnych decyzji. Dodać należy, że ZG nigdy finansowo nie partycypował ani przy zakupie nieruchomości Gm.1, ani przy ich spłacaniu. Należy również podkreślić, że sędzia Penny w swoim orzeczeniu uchylił wszystkie niezgodne z Konstytucją decyzje ZG, w tym bezprawne rozwiązanie Gminy.

Pan D. Melon o tych tak bardzo istotnych aspektach, dla zrozumienia „całej tej prawdy”, nie wspomina. Natomiast pisze on o piśmie sporządzonym w kancelarii mecenasa Malickiego, wywieszonym na drzwiach budynku Gm.1, zakazującym wstępu członkom byłego Zarządu w celu przejęcia majątku Gminy, 14 kwietnia 2013 r. Oto jego fragment: „The properties are registered in the name of PNUC HEAD EXECUTIVE BOARD, but are owned by the branch.” (...). Dla wyjaśnienia, jest to tzw, Trust Agreement mówiący, że rola ZG sprowadza się do parasola ochronnego nad nieruchomościami poszczególnych gmin. W praktyce oznacza to, że bez zgody i akceptacji ZG gminy nie mogą samodzielnie sprzedać swoich nieruchomości. Taka forma zapisu zabezpiecza przed ewentualnymi nadużyciami, co miało kiedyś miejsce w przypadku Gminy 12, która próbowała bez wiedzy ZG sprzedać budynek.

Wspomniany Trust Agreement Gminy1 w obecności świadków osobiście podpisał ówczesny prezes Zarządu Głównego, Bogdan Adamczak. Żenujące było jego zachowanie w sądzie, gdzie stanowczo, pod przysięgą twierdził, iż podpis jego został sfałszowany. Prawdomówność, jak widać, nie jest cechą byłego Prezesa.

Zgodnie z procedurą zawartą w dokumencie „Canada Letters Patent, RECORDED 29th August, 1973. p.17 pp.d”: 17.The office of director shall be automatically vacated(d). if at a special general meeting of members a resolution is passed by three-quarters of the members present at the meeting that he be removed from office.

24 sierpnia 2014 r. Odbyło się Specjalne Zebranie wszystkich członków Związku Narodowego Polskiego w Kanadzie. Na Zebraniu tym, członkowie Związku postawili Wotum Nieufności ówczesnemu ZG i powołali nowy Zarząd Główny, na czele którego stanął p. Jan Sumera. Odwołany Zarząd pod wodzą J. Bukina robił wszystko by do tego Zebrania nie doszło, m.in. straszono starszych wiekiem członków (z Gm.7 w Oshawie) wysokimi karami pieniężnymi, tylko za to, że podpisali referendum o zwołanie zebrania specjalnego. Były ZG wmawiał i dalej to robi na łamach Głosu Polskiego, że zebranie było nielegalne. Podkreślić tu należy, że na 130 ważnych głosów tylko jeden był wstrzymujący! Mówi to samo za siebie i najlepiej oddaje wolę większości członków, nie akceptujących zachowań i poczynań odwołanego już ZG, który kontynuuje swą oszczerczą kampanię, dalej wprowadzając opinię publiczną w błąd. Gdzie Honor i Uczciwość Panowie?

Pan Melon, który ponoć od niespełna roku jest członkiem Związku, pozwala sobie podważać zasady i standardy moralne, zasłużonego działacza polonijnego, pana JANA CYTOWSKIGO, członka Gminy 1, piastującego bardzo ważne funkcje społeczne (Wiceprezesa, ZG KPK, Prezesa Rady Polonii Świata). Pan Cytowski zgodnie z prawdą stwierdził, że były ZG bezprawnie, wbrew Konstytucji ZNPwK, podał Gminę 1 do sądu, a ta chcąc nie chcąc musiała się bronić (art. XXI, p.97: „Władzom oraz żadnemu członkowi ani urzędnikowi ZNPwK nie wolno udawać się na drogę sądową przeciwko ZNPwK, jeżeli uprzednio nie zastosował się do artykułu XX Konstytucji, mówiącego o Komisji Spraw Spornych. Członek lub urzędnik, który się do tego nie zastosuje, zostanie skreślony z listy członków ZNPwK.”). Widać dokładnie dlaczego rozwiązano niezależną od ZG Komisję Spraw Spornych. Sędzia Penny również odrzucił tę decyzję.

W dalszej części swojego wywodu D. Melon podważa wypowiedź J. Cytowskiego, który stwierdził stanowczo i absolutnie zgodnie z prawdą, że Gmina 1 nigdy nie kwestionowała, iż wszystkie nieruchomości są własnością całego Związku. Dalej p. Melon stwierdza, że wypowiedź ta stoi w sprzeczności z pismem wywieszonym na drzwiach budynku Gm.1, o czym mowa wcześniej . Nie wspomina on jednak, że Trust Agreement (podpisany przez Adamczaka) był obowiązującym dokumentem przez ok. 16 lat i nikt nie miał z tym problemu. Nagle, ZG pod przewodnictwem J. Bukina zaczął „ratować” Związek, zaczynając od zniszczenia najstarszej i najlepiej prosperującej Gminy 1, wizytówki całego Związku Narodowego Polskiego. Czas pokazał, że członkowie Gm.1 utraciwszy zaufanie do „autorytatywnego” ZG nie godząc się na oddanie aktywów Gminy, mieli rację. Polityka byłego Zarządu doprowadziła do destrukcji i rozłamu całej Organizacji, i ogromnych strat finansowych. Jego członkowie żądni władzy, zatrudnili bardzo drogą firmę adwokacką i wbrew logice oraz zdrowemu rozsądkowi, łamiąc wszelkie prawa związkowe, poszli do sądu i od prawie dwóch lat kłamią, wmawiając opinii publicznej, że to zrobiła Gmina 1.

Niektórzy członkowie byłego ZG wykorzystują początkujących związkowców, jak D. Melona, któremu wszczepiono jednostronną i „jedynie słuszną” wiedzę. Kreuje on teraz ich na „zbawców związkowej kasy” manipulując faktami, których zapewne nie zna albo nie rozumie. Celem, w jakim zatrudniono najdroższych adwokatów było: odebrać Gminie 1 związkową własność (ktora nalezy do wszystkich czlonkow ZNPwK) i... przekazać Zarządowi pod przewodnictwem J. Bukina i jego kliki – kosztem ponad pół miliona dolarów związkowych. Czy trzeba udowadniać, że „masło jest maślane”? D. Melon nie wspomina o działce koło Midland, którą były ZG sprzedał za $90,000, ponownie łamiąc Konstytucję, albo o samowolnym zadłużeniu hipoteki w wysokości $250,000 na związkowy budynek przy Royal York w Toronto, z pominięciem wszelkich obowiązujących przepisów i bez zgody udziałowców oraz członków ZNPwK.

Pytanie, czy takim „włodarzom” Gmina 1 bezprawnie rozwiązana, miała przekazać przez siebie wypracowany, choć ogólnozwiązkowy majątek warty dzisiaj miliony? Warto dodać, że prezes byłego ZG i jednocześnie prezes Gm.3 w Kitchener sprzedał budynek, należący do tejże Gminy, w efekcie zaprzestając właściwej działalności związkowej, kupując w zamian domek letniskowy, z którego on sam korzysta razem z grupą jego popleczników

Na Zebraniu Specjalnym, absolutnie zwołanym zgodnie z prawe, w dniu 24 sierpnia 2014 r. zdecydowana większość członków ZNPwK podjęła rezolucję, w której jest wyraźne stwierdzenie, że Gmina 1 zrezygnuje z apelacji pod warunkiem, że: „Odwołany Zarząd podporządkuje się woli członków i przekaże obowiązki nowo wybranym władzom Związku.” D. Melon sugeruje przewrotnie, że to „grupa członków skupiona przy J. Sumerze i J. Wilusz wybrała nowe władze. Dalej pisze, że powodem apelacji złożonej przez Gm.1 jest unieważnienie wyborów przeprowadzonych przez były ZG na Sejmie w grudniu 2013 r. Jest to kolejna próba manipulacji, gdyż Sędzia Brown zezwolił na odbycie Sejmu, ale bez podejmowania żadnych decyzji, w tym wyborów, ponieważ Gmina 1 oraz członkowie innych Gmin, usunięci bezprawnie ze Związku, nie mogli brać udziału w farsie zwanej „sejmem grudniowym”. ” (bardzo ciekawa zbieżność historyczna dat) Pan Melon doskonale wie, że powodów apelacji jest wiele i żąglując pokrętnymi kłamstwami i półprawdami, próbuje ośmieszyć Gminę 1 w oczach „koleżanek i kolegów”, do których się zwraca. Tym samym sam się ośmiesza.

Kolejnym kłamstwem p. Melona zasługującym na szczególne słowa potępienia jest stwierdzenie, że: „pani Wilusz wyrządziła innym Gminom swoim zachowaniem także inne olbrzymie szkody materialne, których rozmiar dzisiaj trudno nawet jeszcze oszacować”. – koniec cytatu. „Początkujący związkowiec” świetnie pasuje do grona intrygantów i manipulatorów (wiemy z czyjej rekomendacji się tam znalazł). Kim Pan jest panie Melon? Co pan wie o naszym Zwiazku i kto pana informuje o naszych sprawach? Jak sie pan nagle znalazl we wladzach naszej organizacji? Czy mowiac o obowiazujacych standartach moralnych pan nie myli pojec? Jakie standarty moralne pan reprezentuje w naszej Polonii?

Na podstawie treści, głoszonych przez D. Melona w „Glosie nie Polskim”, można przypuszczać jakimi moralnymi standardami się kieruje, a jego fakultety zza Oceanu nie robią tu wielkiego wrażenia.

Za Zarząd Gminy 1 ZNPwK

J. Aleksandrowicz, Prezes

Featured Posts
Recent Posts
Archive
Search By Tags
Follow Us
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square
  • Google+ Basic Square